Joanna i Michał 06.10.2017

Para nietuzinkowa, pilnie strzegąca w tajemnicy historię swojego pierwszego spotkania. Dzień ich ślubu, mimo prognoz, okazał się ciepły i słoneczny. Pan Młody z rodzinnego domu ma do pokonania ponad 20 kilometrów, ale nie czeka, tylko już pędzi czerwonym dużym fiatem do tej, co skradła jego serce.

 

Kościół pod wezwaniem św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty w Poznaniu został przystrojony pięknie, choć delikatnie, rozświetlony był ciepłym, jesiennym światłem. Wypełniały go dźwięki skrzypiec i organów, podkreślające doniosłą atmosferę momentu, gdy Młodzi wypowiedzieli swoje „Tak!”. Ryż i miedziaki poszybowały w górę, a wszyscy goście, życząc Młodej Parze szczęścia, pospieszyli na zabawę, która z pewnością zapisała się w pamięci wielu. Nieczęsto przecież pierwszy taniec wykonuje się w czerwonych tenisówkach.